czyli muffinki Ani! Muffinki odkryte podczas podróży do Emiratów Arabskich. Wspólnie ze znajomymi, mieszkającymi w Al Sharjah, niedaleko Dubaiu, wybraliśmy się na dwudniową wyprawę do Omanu. Podczas krótkiego postoju na stacji (benzyna wówczas kosztowała około 1,6 zł - niewyobrażalne!!), Ania wyciągnęła z bagażnika pojemnik z marchewkowymi muffinkami nadzianymi orzechami laskowymi i rodzynkami - dziwiąc się lekko tym marchewkowym wstępem, spróbowałam i znalazłam się w marchewkowym raju na pustyni! Muffinki były tak pyszne, że jednej było zdecydowanie za mało. Po powrocie do domu, Ania przesłała mi poniższy przepis, a ja dalej dzielę się nim, jest tak pyszny i łatwy w przyrządzeniu, a gdy spróbujecie będziecie chcieli więcej ;)
Składniki (w kolejności dodawania):
+ 4 jajka
+ 1 szklanka cukru
+ 3/4 szklanki oleju
+ 2 szklanki mąki (może być razowa, chociaż ja zawsze używam pszennej)
+ 1 łyżeczka proszku do pieczenia
+ 1 łyżeczka sody oczyszczonej
+ 2 szklanki startej marchewki (na drobnych oczkach, ok. 2-3 duże marchewki)
+ 2 garści orzechów włoskich
+ garść rodzynek
+ 2 łyżeczki cynamonu
Wszystkie składniki łączymy ze sobą mieszając w mikserze.
Ciasto w efekcie końcowym powinno wyglądać mniej więcej tak:
Następnie napełniamy do połowy foremki do muffinek i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180C przez około 25 min.
ENJOY!!



